niedziela, 22 listopada 2015

"Pojedynek" Marie Rutkowski

Tyle myśli w mojej głowie  po tym jak zawaliłam noc aby przeczytać tę książkę. Jedna strona po
drugiej. Słowa wirowały mi w głowie tworząc obrazy tak przekonujące, że nie chciałam opuścić świata jaki zaoferowała mi ta książka. "Pojedynek" podarował mi coś co uwielbiam- możliwość przeniesienia się w daleki świat, kolejne fascynujące życie. Powiem szczerze, że sięgając po tę książkę spodziewałam się opowieści lepszej niż inne lecz nie zachwycającej, nie zapadającej głęboko w serce. Lecz moje przekonania stały się niczym, dalekim wspomnieniem po przeczytaniu książki.

"Szczęście zależy od tego, czy jesteś wolna a wolność zależy od odwagi."

Kestrel jest muzykiem. Uwielbia spędzać godziny przed fortepianem grając co to kolejne pieśni i nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby nie ustrój polityki w jej państwie. Militaria panująca w życiach jej ludu każe jej wybrać czy ma się zaciągnąć do wojska czy ożenić. I dla Kestrel byłby to łatwy wybór gdyby nie ojciec, który jest najwybitniejszym generałem w kraju. Nalega aby wstąpiła do wojska, wręcz tego oczekuje. I nasza Kestrel wiodłaby takie życie gdyby nie zabłądziły razem z przyjaciółką Jess na targ niewolników. Kestrel pod wpływem impulsu zakupiła Kowala, który potrafi śpiewać. I tak właśnie zaczyna się przygoda!

"Przetrwanie nie jest niczym złym. Możesz sprzedawać swój honor po kawałku tak długo, jak długo w głębi duszy pozostajesz sobą."

Głowna bohaterka na początku mnie irytowała tym, że nie chciała walczyć. Nie chciała wstąpić do wojska. Jestem waleczną duszą i zawsze uwielbiałam takie bohaterki. Jednak z czasem zrozumiałam ją i zaakceptowałam jej wybory. Poza tym była piekielnie inteligentna co również cenię w bohaterkach. Jej umysł był taktyczny, potrafiła rozgryźć wszelkie szyfry, oszukać ludzi, rozpoznać kłamstwa.  Nie była dziewczyną dla której plotki, ubrania i chłopcy były najważniejsze. Nie była też trzpiotką co oceniam na ogromny plus. Arin- niewolnik, który z początku nosił imię Kowal- jest to mężczyzna jakich mało. Zakochałam się w nim szybciej niż zazwyczaj zakochuję się w bohaterach książki. Mroczny, silny i zdecydowany a na dokładkę tak samo inteligentny jak nasza Kestrel. I to jeszcze ze zdolnościami przywódczymi? Czego jeszcze więcej szukać? Poszczególni bohaterowie znikli pośród tych dwóch mocnych charakterów. Dla mnie to nie był minus ponieważ nie zżyłam się z żadnym bohaterem poza tą dwójką. Oni nasycili mój apetyt.

"Żaden ze snów nigdy cię nie skrzywdzi."

Historia zaczyna się już prawie od aukcji niewolników. Więc akcji można się spodziewać już z samego początku. Wolno toczy się do przodu, żeby zrobić całkowity obrót i zacząć znów pędzić. Książka przypomina mi trochę "Pocałunek Kier" Raven Lynn. Co absolutnie jest na plus ponieważ książkę Pani Raven przeczytałam już mnóstwo razy i wciąż nie mam dość. Więc jeżeli poszukujesz przygód to czas abyś sięgnął po tę książkę!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu: Feeria Young!

13 komentarzy:

  1. Ja ciągle czekam na mój egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że książka się spodoba :)

      Usuń
  2. ,, Pojedynek" to jedna z tych książek, których przeczytania sobie nie odpuszczę! Pomysł wydaje mi się naprawdę oryginalny. Mam nadzieję, że jego wykonanie jest choć w połowie tak świetne, jak ta oprawa graficzna ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że te napisy nie idą przez całą okładkę :) Uwielbiam takie zestawienia :)

      Usuń
  3. Po tę powieść zdecydowanie muszę sięgnąć. Dobrze, że akcja rozwija się już na samym początku, bo właśnie to bardzo lubię w książkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No est warta przeczytania :) dawno nie było w ofertach wydawniczych solidnej fantastyki :)

      Usuń
  4. Baaaardzo chciałabym ją przeczytać. Wyczuwam, że nadszedł u mnie okres na młodzieżówki, a ta prezentuje się nadzwyczaj oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę skojarzyła mi się z historycznymi romansami :))

      Usuń
  5. Modelka na okładce przypomina mi tę z serii Selekcja czy Klejnot, ale z opisu widzę, że tym razem jest to coś innego. Zrobiłaś mi straszną ochotę na przeczytanie tej pozycji i chyba uczynię to w niedalekiej przyszłości :)
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czytając tę książkę nie pomyślałam ani razu o "Rywalkach" :P

      Usuń
  6. Coś czuję że zakocham się w tej historii i muszę się postarać o swój egzemplarz :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie pokochasz tę serię <3 A podobno 2 część ma być jeszcze lepsza! Nie mogę się doczekać :))

      Usuń
  7. Jestem zachwycona tą opowieścią. :)

    OdpowiedzUsuń