Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tag. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

TOP7: Najlepsze pary z książek młodzieżowych

 Przygotowałam kolejną listę książek jednak w niej chodzi o pary, które według mnie są idealnie do siebie stworzone. Tym razem nie układałam w jakimś porządku, nie ma podium jest tylko lista złożona z wykreowanych postaci, które są tak żywe, że trudno mi nie myśleć, że żyją sobie gdzieś w świecie szczęśliwe bądź nie ale są. Zebrałam trochę obrazków, cytatów aby uzasadnić swoje wybory.

 Adrian Iwaszkow Sydney Sage w "Kroniki Krwi" Richelle Mead
Sage wydobyła z Adriana głęboko skrywane światło. Sprawiła, że przestał pić, użalać się nad sobą, sprawiła, że zaczął się starać. Kocham tę dziewczynę za to. Oddzielnie są niepełni. Ona jest inteligentna, stanowcza, odważna i racjonalna zaś On szalony, lekceważący, pewny siebie ale także wrażliwy. Obydwoje potrzebują siebie aby być całością. Gdy czytałam "Kroniki krwi" byłam pod wrażeniem tego jak na siebie wzajemnie oddziaływają- jak zmieniają się na lepsze pod wpływem swego towarzystwa. Podobało mi się to, że Sydney nigdy nie przymykała oczów na "wygłupy" Adriana- zawsze wiele od niego wymagała. Podobało mi się to jak sobie wzajemnie dokuczali, a w  sytuacjach kryzysowych zawsze mogli na siebie liczyć. I mimo wielu przeszkód jakie rzucał im świat coraz bardziej im na sobie zależało. Poza tym kiedyś kibicowałam Adrianowi i Rose ale za to jak potraktowała Adriana znienawidziłam tę dziewczynę i zarazem zrozumiałam, że wysysała z niego wszystko co miał w sobie dobre.


"Wysłuchasz mnie. Choć raz usłyszysz coś, co nie pasuje do twojego schludnego, uporządkowanego świata logiki i rozumu. Bo to nie ma nic wspólnego z rozsądkiem. Jesteś przerażona, ale uwierz mi, że i ja umieram ze strachu. Pytałaś o Rose. Dla niej starałem się być lepszy, zrobić na niej wrażenie, żeby mnie chciała. Ale kiedy jestem przy tobie, chcę być lepszy, bo... czuję, że to jest właściwe. Bo sam tego chcę. Sprawiasz, że chcę być większy, niż jestem. Chcę się doskonalić. Inspirujesz każde moje działanie, każde słowo i spojrzenie. Patrzę na ciebie i widzę... światłość przemienioną w ciało. Powiedziałem to w Halloween i wierzę w każde słowo: jesteś najpiękniejszą istotą, jaka chodzi po tej ziemi. I nawet o tym nie wiesz. Nie masz pojęcia, jak jesteś piękna i jaki rozsiewasz wokół siebie blask."

Julia Ferrars Aaron Warner w "Dotyk Juli" Tahereh Mafi
Warner od samego początku kochał Julię. Mimo, że myśleliśmy, że jest niezrównoważony psychicznie to on chciał wyzwolić Julię. Pokazać jej na co ją stać, pokazać jej wszystkie możliwości. Miał ambitne plany rządzić światem chciał aby Julia stanęła u jego boku. A przecież każdy czytelnik tej serii wie, że Julia na początku była zamknięta w sobie, chowała cały swój potencjał pośród poczucia winy i obrzydzenia do siebie. Jednak gdy Warner przesiadywał w celi to z każdą wizytą Julii u niego odnajdywałam kolejne kawałki duszy Warnera. Był taki zagubiony. A Jego tatuaże podbiły moje serce. Nie miałam pojęcia, że ktoś może stworzyć tak wielowarstwową postać. Wciąż nie chce myśleć, że jest postacią z książki. Julia potrzebowała kogoś takiego. Wciąż i wciąż obwiniała siebie. Uważała za potwora. Obydwoje mieli rany, niezagojone poszarpane rany. Potrzebowali siebie by się zagoiły. Pośród tych pięknych słów, przemyśleń i skreśleń odnalazłam wiele wartości, odnalazłam historię, do której będę wracać, historię o zagubionych duszach, które znalazły swoje miejsce.

"Pragnę tylu rzeczy - szepcze. - Pragnę twojego umysłu. Twojej siły. Chcę być wart twojego czasu. - Jego palce muskają brzeg mojej koszulki, a on mówi: - Chcę to podciągnąć. - Ciągnie za pasek moich spodni i mówi: - Chcę to zsunąć. - Dotyka opuszkami palców boków mojego ciała i mówi: - Chcę czuć, jak twoja skóra płonie. Chcę czuć, jak twoje serce bije obok mojego, i chcę wiedzieć, że bije tak z mojego powodu, dlatego, że tego chcesz. Dlatego że nigdy - mówi, dysząc - za nic nie chcesz, żebym przestał. Chcę każdej sekundy. Każdego centymetra ciebie. Chcę tego wszystkiego"

"Chcę być tym przyjacielem, w którym się beznadziejnie zakochasz. Tym, którego weźmiesz w ramiona i do swojego łóżka, i do osobistego świata w swojej głowie. Takim przyjacielem chcę być - mówi. - Takim, który zapamięta rzeczy, które mówisz, i kształt twoich ust, kiedy je mówisz. Chcę znać każdą krzywiznę, każdy pieg, każde drżenie twojego ciała, Julio [...] Chcę wiedzieć, gdzie cię dotykać - mówi - Chcę wiedzieć, jak cię dotykać. Chcę wiedzieć, jak cię przekonać, żebyś stworzyła uśmiech tylko dla mnie. [...] -Chcę być twoim przyjacielem - mówi - Chcę być twoim najlepszym przyjacielem."

Jude Sweetwine Oskar w "Oddam ci słońce" Jandy Nelson
Tutaj nie powiem, że przeciwieństwa się przyciągają bo według mnie obydwoje byli szurnięci. Jude myślała, że zmarła matka niszczy jej rzeźby i była zamknięta w sobie zaś Oskar były alkoholik i buntownik, który wierzył, że spotka bratnią duszę w kościele. Oboje spotykają się u rzeźbiarza. Początki nie są łatwe i również ich nie były. Oskar i te  jego różnobarwne oczy i skłonność do samozniszczenia, krzywe uśmiechy, angielski akcent, poczucie humoru zgubiły mnie. Jude zaś uwielbiała sztukę i wierzyła we wszelkie przesądy. Podobało mi się, że nikt tu nie jest idealny. Ani Jude ani Oskar. Oboje kryli się za maskami, murami i lasami aby nikt nie poznał jacy są naprawdę.

"Że cholernie się ciebie boję. Że nie potrafię utrzymać cię z dala, tak jak wszystkich. Myślę, że mogłabyś mnie zniszczyć."

"-Okej - ciągnie. - Drzewa, gwiazdy, oceany. Dobra.
-I słońce, Jude.
- No dobra - mówi, co kompletnie mnie zdumiewa. -Dam ci słońce.
- To teraz mam już w zasadzie wszystko! - zauważam - Chyba zwariowałaś!
- Ale ja mam jego."

Lijanas Mordan w "Pocałunek kier" Reven Lynn
Czytałam tę książkę kilka razy. Zawsze gdy mam kaca książkowego ona przypomina mi dlaczego warto czytać. Mordan okrutny wojownik, zaś Lijanas płomienna uzdrowicielka. Jak to możliwe, że los ich ze sobą połączył?  Na początku byłam pewna, że nic z tego nie będzie ponieważ Mordan był okrutny wobec Lijanas lecz to tylko fasada. Ścigany poprzez koszmary swoich czynów jako wojownik uważa się za tego złego. Lijanas jest porwana przez niego i musi zostać dostarczona do króla Mordana. Lecz jej odwaga imponuje mi. Mimo, że była tak traktowana to i tak myślała o ucieczce. Nie poddawała się, nie płakała, nie użalała się nad sobą i w końcu wszystkie czyny jej i czyny Mordana doprowadzają ich do tego miejsca że oboje zaczynają coś do siebie czuć. Mordan próbuje być mniej stanowczy i okrutny potem nawet nazywa ją ptaszyną za co go po prostu kocham, a Lijanas mniej myśli o swym narzeczonym, mniej o ucieczce, a więcej o Mordanie.

"-...podajcie mi mydło!
-Czy nie zapomnieliście o czymś? (...)
-Co?
-Jest takie proste słówko...!
-Och, naturalnie. Jaki ze mnie głupiec! - Natychmiast!"

"Kiedy kobieta zaczyna mruczeć i drapać cię po brodzie, nie pytaj, dlaczego - uciekaj!"

"-Dlatego!-chwycił ją za rękę i podniósł z podłogi-i znieruchomiał, kiedy wylądowała na jego piersi. Zdało się mu, że zapach jej włosów wypełnił nagle cały pokój. Pragnienie, by trzymać ją tak przez resztę wieczności, stało się wręcz przytłaczające i szybko uwolnił się, odsuwając ją na łóżko, po czym z trudem wciągnął powietrze."

"Łagodnie, Mordanie, łagodnie! Masz ją traktować jak delikatny kwiat, mówił Levan. Delikatny kwiat? Ba! Ona jest jak przeklęty oset!"

                            Meg Corbyn Simon Wilcza Straż  "INNI" Anne Bishop
W sumie to jeszcze nie para (przeczytałam dopiero 2 części) jednak bardzo podobają mi się we dwójkę. Oby dwoje są niedoświadczeni jednak każdy inaczej. Meg została uczona poprzez obrazy zaś Simon nigdy nie uważał mięsa za kogoś z kim mógłby się przyjaźnić. Jednak lubią spędzać ze sobą czas. Simon się o nią martwi. Tak bardzo chciałabym aby byli razem. Bo mimo tego, że jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy to zależy im na sobie. 


"Jak wynikało z jego doświadczeń, nieszczęśliwa i zła samica to niebezpieczna samica."

"Wdychał jej zapach i czuł wielkie zadowolenie. W pewnej chwili uniósł głowę i polizał ją po ręce. Zasypiał pełen spokoju i satysfakcji. Mimo, że miała na rękach krem, i tak lubił jej smak."

"Założyła ręce na piersi, wyjrzała przez boczne okno i mrukneła pod nosem:
- Zły Wilk.
W odpowiedzi Simon roześmiał sie głośno."

Ivy Westfall Bishop Lattimer w "Misja Ivy" Amy Engel
Już na początku książki się żenią. To nie jest wybór lecz zwyczaj. Dwa rody pogrążone w kłótni. Ten przegrany daje dziewczyny do ożenku aby później nie było buntów. Ivy dostaje misję aby zabić Bishopa. Tyle, że on ma uczucia. Szczerze wam powiem, że to jest idealny chłopak. Złoty chłopiec. Rozważny, dobry, odważny i brutalny jeżeli kogoś broni. Ivy na początku nie była co do niego przekonana całkowicie ją rozumiem bo jej rodzinka pomieszała jej w głowie. Ale gdy spędzali ze sobą coraz więcej czasu dostrzegała w nim coś wyjątkowego. Wiem, że możecie powiedzieć, że w książkach takich chłopców jest mnóstwo ale dla mnie Bishop zawsze pozostanie wyjątkowy.

"To Bishop pomógł mi się uwolnić. Nie próbował mnie ocalić. Pozostawił mi wolność, żebym mogła ocalić samą siebie, a to najlepszy rodzaj ratunku."

"Miłość to nie jest coś, co można zadekretować. Miłość to coś więcej niż tabele, wykresy i wspólne zainteresowania. Miłość jest chaotyczna, skomplikowana i błąd popełnia ten, kto próbuje sprzeciwiać się jej kapryśnej magii."

"Tak zasypiamy - jego wargi na mojej szyi, moje serce w jego dłoni."

Natsya Kashnikov Josh Bennett w "Morze spokoju" Katja Millay
Tutaj też są popaprani bohaterowie. Wokół nich jest aura śmierci. Ona czuje odrazę do siebie, przestaje mówić, stało się coś bardzo złego w przeszłości, że teraz jest zbuntowaną nastolatką. Joshowi umarli bliscy. Wszystko w tej książce jest popaprane tak jak w prawdziwym życiu. Popaprane ale zarazem takie głębokie. Ta książka przedstawia nam historię miłości dwojga nastolatków. Nie jest ubarwiona, nie jest idealna.


"Mam ochotę złapać się
za krocze, sprawdzić, czy moje jaja nadal tam są, bo możliwe, że leżą w jej kieszeni i powinienem je stamtąd wyjąć."

"-Chciałbym, żeby moja mama była tu dzisiaj, bez sensu, całkowicie nierealne życzenie.
Wzrusza ramionami i odwraca się w moja stronę, tłumiąc ten uśmiech, który zawsze mnie zabija.
-To wcale nie jest takie bez sensu, że chciałbyś ją znowu zobaczyć.
-Nie tyle chodzi o to, że chciałbym ją zobaczyć - odpowiada, spoglądając na mnie wzrokiem, który jest znacznie starszy niż jego wiek.
-Chciałbym, żeby ona zobaczyła ciebie."

  "Ludzie mówią, że miłość jest bezwarunkowa, ale to nieprawda, a nawet gdyby była, to nigdy nie jest za darmo. Zawsze wiąże się z jakimiś oczekiwaniami. Wszyscy chcą czegoś w zamian."

  " Jest drobna, krucha, a jednocześnie przywodzi na myśl nastoletniego najemnika z jakiegoś egzotycznego kraju, mocna, w tych swoich czarnych ciuchach, jakby w każdej chwili gotowa komuś przywalić. Nic się tu nie zgadza. Wytrąca z równowagi. Jak złudzenie optyczne. Patrzysz z jednej strony, widzisz obraz i sądzisz, że wiesz, o co chodzi, ale potem patrzysz pod nieco innym kątem i nagle obraz się zmienia i już nie potrafisz odnaleźć tego poprzedniego. Ryje mózg." 

niedziela, 10 stycznia 2016

TOP 10: Najlepsze z najlepszych książek wydanych w 2015 roku.

Książki, które zrobiły na mnie piorunujące wrażenie, takie o których wciąż i wciąż myślę. Książki, które zostały wydane w 2015 roku  mam nadzieję, że będą miały swoją kontynuację w tym roku! A więc zaczynamy!



10. "Ogień i woda" Victoria Scott
Opowiada o losach dziewczyny, która zdecydowała się walczyć o lek dla swojej siostry. Mimo, że jest porównywana do "Igrzysk śmierci" mnie się o wiele bardziej spodobała. Wiele fajnych pomysłów, szybka akcja i zaradna główna bohaterka to jest coś co lubię!


9. "Cztery sekundy do stracenia" K. A. Tucker
Jest to książka New Adult jednak kocham tę autorkę za jej niebanalne pomysły. Nie jest to zwykły romans, a książka o złożonych bohaterach wypełnionych po brzegi problemami. I przede wszystkim nie ma tutaj cukierkowej miłości! Trzecia część, a wciąż tak wspaniała jak pierwsza. Czekam na kolejną ponieważ wiem, że się nie zawiodę!


8. "Szukając kopciuszka" Colleen Hoover
Kolejna autorka, którą kocham.  Nie byłam przekonana do tej książki ponieważ została ona wydana tylko jako e-book. Jednak gdy przeczytałam ją zarywając przy tym nockę zganiłam się za własną głupotę. Była jeszcze lepsza od "Hopeless" i "Losing hope" tylko odrobinę ale jednak, a ponieważ kocham je prawie tak samo to z chęcią umieściłabym je tutaj wszystkie.


7. "Odrodzona" C. C. Hunter
Przeczytałam tylko jedną książkę z serii "Wodospady cienia" i ta seria wydała mi się zwyczajna choć polubiłam główną bohaterkę. Jednak to w "Odrodzonej" się zakochałam. Kocham wydawnictwo Feeria Young za to, że tak szybko wydaje kolejne części pod tym względem jest najlepsze! A "Odrodzona" znalazła się na tym miejscu za pomysł "połączenia" (nic więcej nie mówię, żeby nie spoilerować!) nie mogę się doczekać jak potoczą się jej losy!


6. "Królowa Tearlingu" Erika Johansen
Nie dość, że jest przepięknie wydana to jeszcze treść jest porywająca! Główna bohaterka musi się zmierzyć z objęciem tronu w młodym wieku. Nie jest kolejną piękną lecz zakompleksioną bohaterką. Jest raczej przeciętna lecz tak diabelnie inteligentna, że aż jej zazdroszczę. Jest wytrwała i odważna. Mimo, że wątku romantycznego wcale pawie nie było a ja kocham wątki romantyczne w takich książkach to mi nie przeszkadzało bo jestem zaintrygowana Duchem. PS. Naprawdę jestem pod wrażeniem tejże dziewczyny!


5. "Pojedynek" Marie Rutkowski
Książka to kwintesencja mojego klimatu! Kocham stare czasy,  miłość, walkę i naprawdę męskiego przystojniaka. Taka książka jest skazana na sukces. Poza tym trochę podejrzewałam jak to może się dalej potoczyć to jednak nie mogę się doczekać następnej części! Z pewnością będzie genialna!



4. "Misja Ivy" Amy Engel
Ta historia wprost zawróciła mi w głowie! Pokochałam ją od pierwszych stron, a znienawidziłam w ostatnich! Jak można być tak okrutnym by tak zakończyć książkę? Mam nadzieję, że wydawnictwo szybko weźmie się za tłumaczenie drugiej części. Poza tym pokochałam Bishopa (na początku wciąż kojarzył mi się z Anne Bishop ale w końcu przeszło mi xd). I główna bohaterka była taka głupiutka ale pomysł i Bishop wszystko mi wynagrodziły. Zdecydowanie miałam kaca książkowego!


3. "Czerwona królowa" Victoria Aveyard
Ta książka złamała mi serce bardziej niż inne. Wreszcie zakochałam się w tym mądrym, spokojnym bohaterze. Rozważnym, cierpliwym i idealnym. Nareszcie Olka nareszcie! Ale Pani Victoria postanowiła inaczej. Odebrałam lekcje. 


2. "Imperium ognia" Saaba Tahir
Ta książka jest wyjątkowa mimo, że wszyscy mówią, że jest schematyczna to ja nic takiego nie widzę (Albo po porstu nie chce widzieć) dla mnie jest po prostu boska. Główna bohaterka nareszcie nie poświęciła siebie i zrobiła wszystko tak jak ja bym zrobiła za co ją kocham! Główny bohater też był świetny taki zaradny lubię takich bohaterów. Poza tym warto przeczytać za akcję, pomysł, klimat i bohaterów! Długo nie zapomnę tej książki i będę do niej wracać!



1. "Oddam ci słońce" Jandy Nelson vs Cała trylogia "Dotyk Julii" Tahereh Mafi w jednej książce.

"Dotyk Julii" trylogia tyle wspaniałości w jednym miejscu musiało trafić na pierwsze miejsce! Po porostu musiało. Gdy czytałam pierwszą część byłam zaintrygowana, gdy czytałam drugą pokochałam każdą stronę, a gdy czytałam "Dar Julii" straciłam dla niej serce. Te książki są idealne pod każdym względem i zawsze będą zajmowały wyjątkowe miejsce w moim sercu.

'Oddam ci słońce" porusza wiele tematów. Bardzo podobały mi się punkty widzenia bohaterów były takie wyjątkowe, niecodzienne. I gdy czytałam tę książkę wciąż miałam w myślach, że ona jest godna książek Tahereh Mafi. Język- narracja- były tak wspaniałe, że byłam pod wrażeniem. To jak wszystko było ze sobą powiązane również zrobiło na mnie wrażenie. Co tu dużo mówić? Kocham tę książkę za wszystko! :)

czwartek, 24 grudnia 2015

R.I.P IT or SHIP IT (book tag)

Postanowiłam urozmaicić jakoś mojego boga i zrobić jakiś książkowy tag. Zawsze jak czytałam bądź oglądałam ten tag myślałam sobie, że robiący mają sporo zabawy i owszem gdy sama go zrobiłam miałam ubaw. Więc z miejsca chciałam zaznaczyć iż będzie się pojawiało więcej takich książkowych tagów.

 Ten tag polega na tym, że wybieramy z chłopców i dziewczyn jednego kandydata (nie patrząc oczywiście na zawartość karteczki) i dobieramy w parę. I teraz najważniejsza część. Mamy zdecydować czy para będzie dobrana i będziemy ich dopingować (SHIP IT) czy według nas nie będą mogli się dogadać i nie będziemy ich dopingować (R.I.P IT)

Wybrałam bohaterów z przeróżnych książek. Raz pojedynczo raz w dwójkę. Oczywiście różowe karteczki oznaczają dziewczyny, a niebieskie chłopców. Postacie są między innymi z "Krwawego szlaku", "Dotyku Julii", "Black Ice", "DUFF", "Hopeless", "Szklanego tronu", "Rebelianta", "Angelfall", "Obsydianu" i "The 100". Mam nadzieję, że udało mi się jakoś was zachęcić więc zapraszam na parowanie. :)

PIERWSZA PARA:
 Myślę, że dogadaliby się bez problemu. Britt ma wole przetrwania i walki. Walczyła o swoją wolność jak lwica zaś June to sprytny chłopak, który oprócz tego, że jest głównym wrogiem Republiki to tak jak Britt walczy o wolność. Według mnie gdyby razem się dobrali uciekliby przed wszelkimi kłopotami. Oczywiście Shipuję tę parę! Chciałabym przeczytać jak razem toczą walki przeciwko wrogom. Nie ważne czy tym z wyższej hierarchii czy niższej!

DRUGA PARA:
 Muszę się od razu przyznać, że książka leży na półce nieruszona lecz serial po prostu kocham! I będę się kierowała bardziej Bellamim z serialu niż z książki. W sumie to według mnie ta para mogłaby być dobrana. Naturalny dowódca Bellami poprowadziłby ze sobą Penryn aby znaleźli jej siostrę. Bellami też nie przestraszyłby się strasznych aniołów bo widział już wiele dziwnych rzeczy. A więc Shipuję tę parę! Chciałabym przeczytać o tym jak razem zmagają się z aniołami. 

TRZECIA PARA:
UUU już widzę tę idealną parę! Warrner od razu znalazłby talent Saby do przetrwania. Wykorzystałby jej lawę, która ją ogarnia w czasie niebezpiecznych momentów. A Ona zapomniałaby o swym bracie (którego bardzo, bardzo nie lubię) ponieważ Aaron jest po prostu idealny. W końcu panowaliby światem razem i byliby bardzo dobrzy w tym. Choć na początku się buntowałam co do tej pary bo przecież Aaron jest mój! To mogę jej go odstąpić. :)) PS. jak najbardziej SHIPUJĘ!

CZWARTA PARA:
Aż podskoczyłam zafascynowana tym doborem. Bianca zawsze wydawała mi się taka bezpośrednia (jeżeli ktoś oglądał film proszę się nie wypowiadać ponieważ to chyba był na jakiejś innej książki podstawie) taka praktyczna i chciałabym mieć ją za swoją przyjaciółkę. A Holder jest wytrwały w swoich postanowieniach, jest pokaleczony przez życie ale jednak myślę, że dogadaliby się bardzo dobrze ponieważ w końcu Bianca też chce zapomnieć o swych problemach. A więc razem zapomnieliby o "świecie" we własnym towarzystwie. Shipuję ich!

PIĄTA PARA:
Wciąż nie wiem co o tym myśleć... Znam Six tylko z "Hopeless" ale wiem, że jest żywiołowa, pełna dzikich pomysłów i ogólnie jest całkowitym przeciwieństwem opanowanego Chaola. Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają i chciałabym ich zobaczyć razem. Wyobraźcie sobie tylko tą dziką kotkę z przyczajoną panterą. Mnie się to podoba i rzadko kiedy w literaturze spotyka się takie właśnie połączenia. Ja stawiam na nich czyli: SHIP IT!

SZÓSTA PARA:
No nie ostatnie dwie pary nie poszły po mojej myśli. Chciałam aby tu była Octavia i mówiłabym, że ona chyba uwielbia wrogów i weszło jej to w nawyk... Jednak Dee najmilsza dziewczyna z DeMalo? W sumie to też przeciwieństwo. Taka równowaga. Ona dawała by mu dobro a on jej zło i byłoby idealne feng szui. Jednak coś mi nie pasuje w tym układzie. Ona jest kosmitką, a on pragnie "odnowić ziemię" mógłby wziąć ją za wroga. Więc ja ich nie popieram. Mogliby się nie dogadać: R.I.P IT!

SIÓDMA PARA:
Octavia i Deamon jakoś też mi nie pasują. :/ Uwielbiam ich oboje ale Octavia nie potrzebuję opieki czy obrony sama umie o siebie zawalczyć. Jest taka waleczna kocham ją za to. A Deamon myślę, że jest takim typem, który lubi opiekować się kimś. Więc oni byliby jak dla mnie zbyt wybuchową parą. Nie mogliby się dogadać, a prędzej wpadliby w jakąś bójkę. Wiele bójek i to mogłoby być naprawdę ciekawe ale jednak to nie to: R.I.P IT!

 Chciałam również złożyć wam życzenia z okazji świąt. Abyście resztę tych dni spędzili z wielkimi uśmiechami na twarzy i szczęściem w sercu, a nowy rok objawił wam nowe jeszcze lepsze możliwości!

piątek, 5 grudnia 2014

Zimowa kraina czarów

Dlatego, że jakoś tak nie mam chęci na czytanie postanowiłam wstawić TAG.  Zapraszam, aby każdy już poczuł, że mamy zimę. Ja jak nie ma śniegu coś ni mogę w to uwierzyć :)


Jaka książka jest tak urocza, że aż robi Ci się ciepło na sercu?

Jak patrzę na moją górną półkę książek to robi mi się ciepło na sercu :) Ale jeżeli mam wybrać jedną jedyną to na pewno wybiorę "Dar Julii" ponieważ jestem tak bardzo dumna z Aarona i Julki. Że za każdym razem się uśmiecham i chcę mówić BRAWO!


Jaka jest Twoja ulubiona książka z białą okładką?

Bez zastanowienia mogę powiedzieć, że "Pocałunek kier" wchodzi w szary troszku...Ale po prostu wielbię miłością niegasnącą tę książkę :) Szkoda tylko, że jest uwielbiana przez małą grupkę ludzi. Cały świat powinien o niej usłyszeć. I tak, tak wiem, że troszkę przesadzam ale kogo to obchodzi? :)


Siedzisz w wygodnym fotelu, z kubkiem czekolady. Jakiego giganta czytasz?

Nie mam za bardzo książek, które można nazwać gigantami.. Ale chętnie wzięłabym się za połowę książek uzbieranych na mojej półce. Jakoś tak przez Listopad nie czytałam. A to bardzo smutne.


Zaczyna padać śnieg i decydujesz się zrobić bitwę na śnieżki. Z jakim książkowym bohaterem pragniesz ją stoczyć?


Pewnie bym miała dylemat gdybym nie zaczęła czytać "Silver shadows" gdzie Adrian poważnie mnie zaczyna irytować.. Więc zdecydowanie wybieram najcudowniejszego Aarona Warnerra. No po prostu jest idealny.


Ogień w kominku przygasa. Z której książki wyrwałabyś kilka ostatnich rozdziałów, żeby wrzucić je w ogień?

Trudne pytanie. Ale wybrałabym "Requiem" Lauren Oliver ponieważ bardzo lubiłam Juliana. (Może dlatego, że książkę zaczęłam od 2 części i nie miałam okazji poznać Alexa.. To tylko i wyłącznie moja głupota xd) Nawet przeczuwając, że wybierze Alexa nie chciałam ich czytać. :<  To złamałoby mi serce.


Jaka książka jest tak bliska Twojemu sercu, że mogłabyś dać ją w prezencie świątecznym bliskiej Ci osobie, która jeszcze jej nie czytała?

Oj. I tu się pojawia największy problem :) Ale z pewnością byłby to "Obsydian". Uwielbiam relacje Daemona z Katy :) Potem dorzuciłabym "Czas Żniw", "Szklany tron" i "Angelfall" :) Uwielbiam te książki. A całą trylogię "Dotyku Julii"... To nie byłoby mowy aby ktoś mi bliski ich nie czytał :)

TAG wzięłam z bloga: http://recenzje-ksiazeki.blogspot.com/ pozdrawiam serdecznie za podsunięcie mi pomysłu na kolejny post :) Jest już wieczór więc chyba nic nie szkodzi życzyć wam wszystkim  niesamowitego, pełnego dnia wrażeń nazywanym Mikołajkami :)


poniedziałek, 10 listopada 2014

5 NAJWAŻNIEJSZYCH KSIĄŻEK

Zostałam nominowana już bardzo, bardzo dawno temu ale teraz jest długi weekend, a Ja postanowiłam popracować na blogiem więc wstawiam 5 książek choć w oryginale jest 10 xd.
Nominację dostałam od Any z bloga Świat ukryty wśród atramentu. Dziękuję Ci bardzo :)
Kolejność jest obojętna, nie ma znaczenia :)
A więc zaczynam.
I od teraz będę wstawiała co jakiś czas jakieś stosiki, tagi czy podsumowania a nawet listy książek które chce zakupić. :) Chcę po prostu publikować więcej materiałów na blogu. Mam nadzieję, że nie będę już robiła sobie przerw. Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrych snów  :)

1."Dar Julii" (oczywiście jej poprzednie części też ale ta jest najlepsza!)
Ta książka zmieniła mój punkt widzenia na niektóre rzeczy, Pokazała jaki chłopak jest dla mnie idealny. Matko szukam jakiegoś Aarona! Szkoda, że jest tylko w książce. Nie można się poddawać, trzeba dążyć do celu. Pokazała mi wiele rzeczy. Była jak druga matka, pokazująca mi wszystkie wartości.
 
     2.  "Obsydian" Jennifer L. Armentrout

Pokochałam tę książkę już od pierwszych stron. Nawet nie wiecie ile pomarańczowych karteczek chciałam zamieścić aby zapamiętać gdzie jaki moment był. Ale potem sobie uświadomiłam, że zaznaczyłabym całą książkę. Więc trochę zluzowałam co było trudne przy tej książce. Związek pomiędzy Kat a Daemonem też mnie zafascynował i bardzo chcę zobaczyć jak to się skończy. :)

    3. "Angelfall" Susan Ee

Mimo, że nie ma tu wiele rozmów to akcja nadrabia. A temat? Jest tak oryginalny, że aż się tę książkę z dumą czyta :) Złe anioły opanowały ziemię, które nawet nie wiedzą czemu. Głowna bohaterka tak silna, matka chora psychiczna aż ciarki przechodzą i klimat. Klimat jest ekstremalny. Mroczny, naelektryzowany.

    4. "Pisane Szkarłatem" Anne Bishop

Jest to bardzo dobra książka. Poznajemy odmienną bohaterką. Jest "wycho(do)wana" ponieważ poprzez pokazywanie obrazów uczono ją jak żyć. Nigdy poprzez doświadczenie. Bardzo szybko się czyta i wciąga niesamowicie. Taki powiew świeżości.

    5. "Morze spokoju" Katja Millay

Jest to książka bardzo wzruszająca, zmusza nas do przemyśleń. Przez wszystkie te strony nie można było się domyślić co ukrywa przed nami główna bohaterka. Zresztą Natsya ma tak bezpośredni język. Jest taka dostępna dla nas. Mówi takim językiem jakim my się porozumiewamy a nie takim na siłę jak niektórzy pisarze chcą nam wcisnąć. Ta książka To coś wspaniałego.