niedziela, 22 listopada 2015

"Pojedynek" Marie Rutkowski

Tyle myśli w mojej głowie  po tym jak zawaliłam noc aby przeczytać tę książkę. Jedna strona po
drugiej. Słowa wirowały mi w głowie tworząc obrazy tak przekonujące, że nie chciałam opuścić świata jaki zaoferowała mi ta książka. "Pojedynek" podarował mi coś co uwielbiam- możliwość przeniesienia się w daleki świat, kolejne fascynujące życie. Powiem szczerze, że sięgając po tę książkę spodziewałam się opowieści lepszej niż inne lecz nie zachwycającej, nie zapadającej głęboko w serce. Lecz moje przekonania stały się niczym, dalekim wspomnieniem po przeczytaniu książki.

"Szczęście zależy od tego, czy jesteś wolna a wolność zależy od odwagi."

Kestrel jest muzykiem. Uwielbia spędzać godziny przed fortepianem grając co to kolejne pieśni i nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby nie ustrój polityki w jej państwie. Militaria panująca w życiach jej ludu każe jej wybrać czy ma się zaciągnąć do wojska czy ożenić. I dla Kestrel byłby to łatwy wybór gdyby nie ojciec, który jest najwybitniejszym generałem w kraju. Nalega aby wstąpiła do wojska, wręcz tego oczekuje. I nasza Kestrel wiodłaby takie życie gdyby nie zabłądziły razem z przyjaciółką Jess na targ niewolników. Kestrel pod wpływem impulsu zakupiła Kowala, który potrafi śpiewać. I tak właśnie zaczyna się przygoda!

"Przetrwanie nie jest niczym złym. Możesz sprzedawać swój honor po kawałku tak długo, jak długo w głębi duszy pozostajesz sobą."

Głowna bohaterka na początku mnie irytowała tym, że nie chciała walczyć. Nie chciała wstąpić do wojska. Jestem waleczną duszą i zawsze uwielbiałam takie bohaterki. Jednak z czasem zrozumiałam ją i zaakceptowałam jej wybory. Poza tym była piekielnie inteligentna co również cenię w bohaterkach. Jej umysł był taktyczny, potrafiła rozgryźć wszelkie szyfry, oszukać ludzi, rozpoznać kłamstwa.  Nie była dziewczyną dla której plotki, ubrania i chłopcy były najważniejsze. Nie była też trzpiotką co oceniam na ogromny plus. Arin- niewolnik, który z początku nosił imię Kowal- jest to mężczyzna jakich mało. Zakochałam się w nim szybciej niż zazwyczaj zakochuję się w bohaterach książki. Mroczny, silny i zdecydowany a na dokładkę tak samo inteligentny jak nasza Kestrel. I to jeszcze ze zdolnościami przywódczymi? Czego jeszcze więcej szukać? Poszczególni bohaterowie znikli pośród tych dwóch mocnych charakterów. Dla mnie to nie był minus ponieważ nie zżyłam się z żadnym bohaterem poza tą dwójką. Oni nasycili mój apetyt.

"Żaden ze snów nigdy cię nie skrzywdzi."

Historia zaczyna się już prawie od aukcji niewolników. Więc akcji można się spodziewać już z samego początku. Wolno toczy się do przodu, żeby zrobić całkowity obrót i zacząć znów pędzić. Książka przypomina mi trochę "Pocałunek Kier" Raven Lynn. Co absolutnie jest na plus ponieważ książkę Pani Raven przeczytałam już mnóstwo razy i wciąż nie mam dość. Więc jeżeli poszukujesz przygód to czas abyś sięgnął po tę książkę!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu: Feeria Young!

piątek, 23 października 2015

Wyprzedaż, tania książka, młodzieżowe, fantasy, wszystko czego poszukujesz :)

Dzień Dobry! Dziś czas na książkowe porządki. :) Muszę uzbierać na książkowe nowości ale także zrobić na nie miejsce więc czas na wyprzedaż. Każdego kogo zainteresuje jakaś książka proszę pisać  komentarzu lub na moją pocztę: funvirtualnaja@interia.pl
(wystarczy kliknąć na zdjęcie aby się powiększyło :))
Za kupienie więcej niż jednej książki dostaje się bonusy. :) (każdy inny do oferty wystarczy pytać!)
Mogę wysłać zdjęcia z bliska każdej książce. :)
Lista książek za 10 złotych:
  • "Pocałunek anioła ciemności" Sarwat Chadda
  • "Dziecko gwiazd: Atlantyda" Michalina Olszańska 
  • "Walka sylfa" L. J McDonald
  • "We władaniu północy" Lara Adrian
  • "Neva" Sara Grant 
  • "Szalone życie wampira" Nancy Haddock
  • "Tajemny krąg. Inicjacja. Zakładniczka."
  • "Władca ciemności" Sherrilyn Kenyon
Lista książek za 18 złotych:

    • "Między teraz a wiecznością" Marie Lucas
  • "Niezgodna", "Zbuntowana", "Wierna" Veronica Roth
  •  (w pakiecie 40złotych) 
  • "Utrata" Rachel Van Dyken 
  • "Ścieżka ocalenia" Ewa Seno
  • "Niebezpieczne złudzenie" Gracia Stohl 
  • "Wybrani", "Dziedzictwo" C. J. Daughtery
  •   (w pakiecie 30 złotych)
  • "Eleonora&Park" Rainbow Rowell 
  • "Hyperversum" Cecilia Randal
Lista książek za 15 złotych:
  •  "Blask" Alexandra Adornetto 
  • "Władca piasków" Eliza Drogosz
  •  P.C Cast "Wybranka Bogów 1,2" (w pakiecie 25 złotych)
  • "W sieci" Gemma Malley 
  • "Taniec z diabłem", "Rozkosze nocy" Sherrilyn Kenyon
  • "Jestem numerem cztery" Pittacus Lore 
Książki, których nie znalazły się tu tytuły a są załączone na zdjęciach są gratisowo przyznawane do bonusów. :) Pozdrawiam serdecznie. Pamiętajcie! Jak klikniecie na zdjęcie powiększy się ono. :)

środa, 21 października 2015

"Odrodzona" C. C Hunter

Książka opowiada o Delli twardej przyjaciółce głównej bohaterki z serii "Wodospady cienia" i
mogę się przyznać bez bicia iż wampirzyca o wiele bardziej przypadła mi do gustu. Z miejsca ją polubiłam. Poza tym jej charakter jest podobny do mojego tak, że wiem iż nie dogadałybyśmy się w prawdziwym życiu. Lecz w książce kibicowałam jej, przeżywałam z nią wszystko podobnie jak ona, lecz krzyczałam na nią, że połowę sekretów tak ważnych zachowuje dla siebie.

"Doskonale rozumiała, co to znaczy nagle przestać pasować do swojej własnej rodziny"

Historia rozpoczyna się od pobytu głównej bohaterki u rodziców. Rodziców, którzy jej nie akceptują nie ze względu na to iż jest wampirem tylko dlatego, że odbierają to za bunt. (Della nie chce im mówić iż została przemieniona dlatego też jej opiekunowie nie zdają sobie sprawy dlaczego przestała być ich "córeczką" obwiniają o to oczywiście narkotyki bo cóż by innego?) Najgorsze jest przed nią. Wszystko zwala się jej na głowę. Brutalne morderstwo, w które Della się "wkręca" czyli obiecuje sobie, że znajdzie drania który tego dokonał. Odkrycie, że może nie jest sama z wampiryzmem w swojej rodzinie. Zanikanie wampirzego węchu i słuchu, które próbuje ignorować co nie zmienia faktu, iż jest strasznie irytujące. Poznanie też  nowego gościa, którego już spotkała tylko nie ma pojęcia gdzie... Wie tylko, że nie można mu ufać. Co z tego wyniknie? 

"Dodając błąd do błędu, nie otrzyma się wyniku bezbłędnego."

Jak już wspomniałam wyżej bardzo polubiłam główną bohaterkę co spowodowało tym, że ta seria spodobała mi się o wiele bardziej od poprzedniej. Oczywiście pojawia się trójkąt to nie byłaby książka pani C. C Hunter. Jednak chłopcy są świetni. Nie miałam pojęcia, który jest lepszy, którego ja bym wybrała ale biorąc pod uwagę końcówkę (która była całkowicie nieziemska! chce kolejną część!) Della ma ograniczony wybór. I po prostu nie mogę uwierzyć, że tak się to skończyło. Oczywiście pobocznym tematem jest przyjaźń, która jest taka pozytywna, wspierająca, ciepła, nie oceniająca. Tylko można zazdrościć tej więzi jaka jest między dziewczynami. Oczywiście w książce możemy spotkać postacie z "Wodospadów cienia" co pomaga w tęsknocie za tą serią. 

"To dziwne, ale zwykle, gdy jesteśmy czemuś winni, zwalamy tę winę na innych, natomiast gdy nie jesteśmy, oskarżamy siebie samych."

Plusem książki jest na pewno silna bohaterka, mimo że irytowało mnie to iż za wszelką cenę chciała być za taką uważana to nie mogę jej winić czy oceniać bo jestem do niej podobna. Teraz zobaczyłam jakie to jest czasami irytujące. Kolejnym plusem jest to, że nie można się nudzić przy tej książce. Wciąż coś się dzieje, łapanie zbirów, bieganie po lesie, bójki, miłosne wątki. Następnym plusem jest zakończenie. Nie mogę wysiedzieć po nim w miejscu. Mimo, że pewne elementy zgadłam to i tak byłam ogromnie podekscytowana i zaskoczona zakończeniem. Nie mam pojęcia co mam pisać w minusach serio. Liczę, że kolejna część będzie jeszcze lepsza! Nie mogę się doczekać.

"Złu musisz przeciwstawiać dobro. Bo jeśli nie, to zatracisz się w złu. To może pogrążyć twoją duszę w mroku i sprawić, że stracisz radość życia."

Akcja rozpoczyna się już od pierwszego zdania i nie zanika w dalszej części książki. Coraz więcej nawarstwia się na głowie Delli, a ona dzielnie stawia czoło przeciw światu. Książka jest na pewno dla fanów C. C Hunter ale też dla poszukiwaczy przygód.

Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie wydawnictwu: Feeria Young!
Egzemplarz można zakupić na: Empik.

wtorek, 13 października 2015

Czy wstyd kiedykolwiek mija? Coś o książce Rachel Van Dyken

Czy kiedykolwiek w imię miłości zrobiłeś coś niewybaczalnego? Coś co ciągnie się za tobą mimo to,
że chcesz uciec od swojej przeszłości? Stałeś kiedyś plecami do swojego życia i kiedy zamknąłeś oczy słyszałeś szepty ludzi, których skrzywdziłeś czy może krzyki? Wierzysz w idee tego, że wszystko do Ciebie wraca, że za wszystko musisz kiedyś odpokutować? Zakochałeś się kiedyś w całkowitym szaleńcu, który zamienił Twoje życie w pobojowisko? Nie? A więc czas przeżyć najmroczniejszy tom trylogii Zatraceni.

"Prawdziwą miłość do kogoś poznaje się właśnie po tym, że pragnie się go na dobre i złe, że jest się gotowym przejść przez wszystko, co straszne i mroczne, by u schyłku dnia nadal być z tą osobą."

Lisa to z pozoru normalna nastolatka. Jednakże za swoją maską chowa swoje sekrety. Chce uciec jak najdalej od swojej przeszłości. Jednak nie uda jej się to tak prędko ponieważ jej profesor chce poznać kilka tych brudnych tajemnic. Ma z nimi wiele wspólnego, a zarazem mało. Wiele sprzeczności. Od jednego krańca do kolejnego. Jak rozwinie się ta historia? Co odkryjemy na światło? Czy faktycznie ta część jest tą najmroczniejsza?

"Strach jest narzędziem, a nie słabością."

Gdy zaczęłam czytać książkę ciężko było mi się oderwać. Wciąż trzymała mnie ciekawość jak to wszystko się ułoży, co bohaterowie zrobią, jak na to wszystko zareagują. Tajemnica za tajemnicą, podobały mi się te wątki pojawiające się na początku rozdziałów- retrospekcje, rozmyślenia. To jest wielkim plusem igrały one z moją ciekawością pobudzając ją jeszcze bardziej. Kolejnym plusem byli oczywiście znani już nam z poprzednich części bohaterowie- zawsze miło się dowiedzieć jak u nich mija czas. Kolejnym plusem jest szata graficzna, pożółkłe strony, duże litery tylko okładka mogłaby być inna ale przecież to nie ona definiuje wartość treści.

"Ciało człowieka to instrument. Trzeba wiedzieć jak na nim grać."

Jeżeli chcecie się zagłębić w kolejną książkę z gatunku New Adult to jest to właśnie książka dla was! Macie zagwarantowane skrajne emocje, mroczną atmosferę i gorące sceny. Polecam wam kolejną książkę Rachel Van Dyken i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze jakieś książki tej autorki się ukażą!

Serdecznie dziękuję wydawnictwu FEERIA YOUNG za egzemplarz 
Książka można kupić w EMPIK

poniedziałek, 21 września 2015

"Niebezpieczne złudzenie" Garcia Stohl

Niedawno przeczytałam pierwszą część więc od razu musiałam się zabrać za następny tom. Książka,
która przedstawia losy nastolatków nie takich zwykłych jakby mogło się wydawać. Czytałam tylko jedną książkę o syrenach i bardzo podoba mi się taki motyw przedstawiony w książkach. Coś innego- coś nowego. Szkoda, że nie ma o wiele więcej książek na Polskim rynku o temacie syren. Tak bardzo się zauroczyłam, że chce więcej takich książek!

"Widzisz, istnieją pewne zadziwiające przedmioty, które nazywamy książkami. Są pełne kartek zapisanych słowami. (…) Może o nich słyszałaś. A może nie."

Ridley zostaje porwana. Nie ma jej, zniknęła. Okazuje się później, że została porwana przez złego Silasa Ravenwooda. Jej chłopak- Link- zrobi wszystko aby ją odszukać. Wraz z mrocznym i jakże tajemniczym Lennoxem Gatesem przemierzają tunele Obdarzonych- byle tylko ją odnaleźć- które prowadzą do Nowego Orleanu. Gdy docierają do celu okazuje się, że syrena wcale nie chce ich pomocy. Co się z nią stało? Jakie eksperymenty przeprowadził na niej Silas? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów?

"Piosenki nie muszą się rymować. Powinny przemawiać do uczuć. O to właśnie chodzi w muzyce. Te wszystkie słowa i nuty to jedynie inna forma powiedzenia komuś, że kochasz albo że masz złamane serce, albo też że masz w sobie tyle wściekłości, by kogoś zabić."

Co do strony wizualnej. Okładka mnie za bardzo nie przyciąga ale trzeba przyznać, że tytuł jest tak zapisany, że od razu przychodzą mi na myśl "Piękne istoty". :) Literki są takiej wielkości aby nie męczyć wzroku, a kartki są miło pożółkłe co bardzo sobie cenię. Rozdziały podzielono na trzy punkty widzenia co również uwielbiam w książkach. Możemy wtedy bardziej wgłębić się w daną postać. Zrozumieć jej motywy działania czy uczucia. Wielki plus za to. 

"Nie.
Walcz.
Jeśli teraz stracisz kontrolę nad sobą, stracisz wszystko."

Książka prowadzona jest dość lekkim językiem czyta się ją szybko i przyjemnie. Od pierwszych stron wciągnęłam się w tą cześć. Każda kolejna strona wzbudzała we mnie dreszczyk emocji czasami był on pozytywny czasami jednak negatywny. Moje odczucia co do całości są jednak pozytywne. Książka porusza wiele tematów co również mi się spodobało ponieważ nie lubię jednolitości. Książka jest dla każdego fana fantastyki. A tym bardziej każdemu komu spodobały się "Piękne Istoty" będzie zachwycony tą serią książek. 

Serdecznie dziękuję za książkę wydawnictwu: FEERIA YOUNG 
Książkę można już zakupić na: http://www.empik.com/niebezpieczne-istoty-tom-2-niebezpieczne-zludzenie-garcia-kami-stohl-margaret,p1105741816,ksiazka-p

poniedziałek, 7 września 2015

"Fangirl" Rainbow Rowell

Każdy z nas chciałbym mieć osobę, która go wesprze. Przyjaciela, który zawsze będzie przy nas
nawet wtedy kiedy stoczymy się na sam dół. Będzie przy nas by podać nam rękę z góry. Będzie by nas pocieszyć, zadbać o to żebyśmy czuli się dobrze w swojej skórze. Jest to najważniejsza osoba w naszych życiach. Dla głównej bohaterki taką osobą jest jej siostra bliźniaczka- Wren. Zawsze razem zawsze nierozłączne. Zawsze, dopóki Wren nie postanawia od desperować się od swojej siostry. 

"Nie sądzę, żebym się do tego nadawała. Do relacji chłopak-dziewczyna, osoba-osoba. Ja po prostu nikomu nie ufam. Nikomu. A im bardziej mi na kimś zależy, tym bardziej narasta we mnie pewność, że ta osoba się mną szybko zmęczy i będzie chciała się wycofać."

Cath jest zagubiona, zmieszana, przerażona. Jej współlokatorka jest troszkę przerażająca, jej chłopak co chwilę przesiaduje w ich pokoju, a ona nie może skupić się na pisaniu fanfiku. Wszystko idzie nie po jej myśli, a na domiar złego jej siostrze strasznie odbija. Zaczyna w każdy weekend pić do stanu upojenia, zadawać się z dość pustą współlokatorką i coraz rzadziej ze sobą rozmawiają. Lecz nasza Cath nie poddaje się tak łatwo i mimo, że jest introwertykiem to zaczyna przyjaźnić się z swoją współlokatorką- Reagan- dziewczyna szczerze wyraża się, że to dlatego, że jest jej żal Cath. Jest też sprawa Leviego. Chłopca wiecznie uśmiechniętego. Chłopca, który jest zawsze miły. Uwielbia rozmawiać ze wszystkimi na około. Jest całkowitym przeciwieństwem naszej Cath. Bardzo go polubiłam. Był całkiem odmienny od zwykłych bohaterów książkowych. no wiecie znacie ten typ: Bad Boya, za którym panny sznurem? Ja też wspaniale znam ten typ jednakże nie znajdzie takiego tutaj. No może w 10% ale spokojnie to tylko 10% wiele ono nie znaczy. 

"Prawdopodobnie będę wariatką do końca życia. Pewnie będę podejmować pojebane decyzje i robić nienormalne rzeczy, nie zdając sobie nawet sprawy, że są nienormalne. Ludzie będą się nade mną litować, a ja sobie nigdy nikogo normalnego nie znajdę. I tak będzie zawsze, bo nie miałam matki. Zawsze. Zostałam uszkodzona. Tych zniszczeń nie da się naprawić. Więc mam nadzieję, że źle się z tym czuje. Mam nadzieję, że nigdy sobie nie wybaczy."

Książka wywarła na mnie bardzo pozytywne uczucie. Oczywiście głównym jej tematem było pisanie przez główną bohaterkę jej fanfiku lecz znalazłam tam wiele pobocznych tematów, które sprawiły, że książkę czytało się na jednym wdechu. Wydech był dopiero po jej zakończeniu kiedy już poznałam całą historię. Mimo, że nie za bardzo utożsamiłam się z kochaną Cath to bardzo ją polubiłam. Dziewczyna, która nie umie odmawiać jednak wie czego chce. Dziewczyna, która zamiast przebywać w towarzystwie ludzi- przebywa w świcie Simona. Więc jeżeli lubicie młodzieżówki, lubicie czytać wszelakie historie z wartościami nie tylko o miłości to zdecydowanie powinniście sięgnąć po "Fangirl" Rainbow Rowell. 

"W każdej nowej sytuacji wychodzi na jaw, że nikt człowiekowi nie wyjaśnił akurat tych najbardziej podchwytliwych zasad."


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu: OTWARTE

środa, 2 września 2015

"Oddam ci słońce" Jandy Nelson

Są takie historie, są takie książki, które nie zostają nam długo w głowie. Są jak liście. Gdy mija ich
czas opadają na ziemie gdzie ludzie nie zwracając na nie uwagi- depcząc je. Lecz mogę wam obiecać, że książka "Oddam ci słońce' nie należny do takich. Jest jak tytułowe słońce. Wielkie, nie do przeoczenia oraz przyjemnie rozgrzewające lecz gdy za długo się na nie patrzy- rani. A chodzi mi o to, że książka pokazuje wiele rzeczy w naszym życiu przez które łatwo nam je sobie bardzo utrudnić mogę nawet rzec, że zniszczyć.

"Albo pływasz, albo toniesz, takie jest życie."

Poznajemy bliźniaki. Narracja jest podzielona na Noah, który ma 13 lat, a Judy, która ma 16lat. Noah jest tym cichym, spokojnym dzieckiem, który widzi świat poprzez obrazy. Widzi świat poprzez oko artysty, poprzez własny pryzmat. Nic nie jest zwyczajne, mdłe czy nudne.  Bardzo podobało mi się czytanie jego rozdziałów mimo, że jestem kilka lat od niego starsza. Poprzez narracje jaką wprowadziła Pani Jandy czytałam to z jeszcze większą przyjemnością. Jude była tą, która niczego się nie bała. Była szalona, surfowała, skakała z klifów. Jednak stało się coś najgorszego przez co ich życia obracają się o 180 stopni. Nic już nie jest takie jak kiedyś. Jude zostaje opętana poprzez wyrzuty sumienia. Traci wiarę w siebie. Zaczyna bojkot chłopców ubiera się tak aby nikt jej nie zauważał. Lecz znajduje wyście z sytuacji.

''Czasem człowiekowi wydaje się, że coś wie, wie na pewno, a potem się okazuje, że nie wie nic.''

Jestem pod wrażeniem jak te historie się ze sobą przeplatają. Jaki ma wpływ jedna na drugą. Mimo, że odległość między nimi to 3 lata, każdy szczegół się liczy. Podobało mi się, że każda wprowadzona postać miała jakieś znaczenie. Miała swoją misję do spełnienia. Nie była tylko wypełniaczem stron. Pokochałam narracje. Była jak powiew świeżego powietrza czekałam na coś podobnego od czasu książki "Dotyk Julii" Tahereh Mafi. I nareszcie znalazłam coś równie bliskiego memu sercu. Coś co jest magią. Czytanie tej książki jest jak podróż przez egzotyczne, pełne koloru miejsca takie, które już na zawsze pozostaną w naszych głowach.

"- Dasz mi ten rysunek? (...)
- Jak dasz mi słońce, gwiazdy, oceany i wszystkie drzewa, może się zastanowię - mówię, wiedząc, że się nie zgodzi. Wie, jak strasznie chciałbym mieć słońce i drzewa. Dzielimy świat między siebie, od kiedy skończyliśmy pięć lat. Idę na całość: po raz pierwszy władza nad światem jest w moim zasięgu.
- Noah, żartujesz chyba - mówi, prostując się. Wkurza mnie to, jaka jest wysoka. Jakby ją ktoś rozciągnął przez noc. - Wtedy zostałyby mi tylko kwiaty. (...)
- Okej - ciągnie. - Drzewa, gwiazdy, oceany. Dobra.
- I słońce, Jude.
- No dobra - mówi, co mnie kompletnie zdumiewa. - Dam ci słońce."

Książka pokazuje jak ważna jest w naszym życiu prawda. Jak bardzo możemy skomplikować sobie, życie ze względu na jej ukrycie. Jak bardzo jest ważne wychowanie dzieci. Aby nie wybierać swojego faworyta ponieważ te drugie dziecko może czuć się mniej wartościowe. Pokazuje też jak trującym uczuciem jest zazdrość. Historia ta ukazuje poczucie winy. Obwinianie się o czyjąś śmierć, udawanie kogoś kim się nie jest. Zahacza o wiele tematów i nie każdy jest smutny czy przykry. Książka mówi też o miłości, wybaczaniu sobie i innym, wiele o sztuce i o pięknie otaczającego nas świata. Polecam tę książkę każdemu bez wyjątku ponieważ wyniosłam z niej wiele dobrego. I według mnie każdy powinien zapoznać się z historią o Noah i Jude ponieważ wiele można się nauczyć na ich błędach.

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:  OTWARTE

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

WIELKI POWRÓT ♥♥♥ Kilka informacji ♥♥♥

Nie było mnie na Blogsferze bardzo długo. Popsuł mi się laptop bez możliwości naprawy. Teraz mam nowy i całkiem sprawny. Pojawiały się jedynie recenzje ale były wstawiane sporadycznie. Chciałabym nadrobić ten stracony czas. Już się stęskniłam za pisaniem i czytaniem rożnych blogów.
Przez ten czas aby się całkowicie nie odciąć od książek założyłam INSTAGRAMA możecie zaglądać, obserwować i komentować. Mam pełno recenzji do nadrobienia więc będę od dziś wstawiała codziennie jakąś recenzję. Przez 6 dni pojawią się tyle samo recenzji, a na dzień 7 zorganizuję konkurs. :) Dodałam jedno ze zdjęć z Instagrama :)


wtorek, 25 sierpnia 2015

"Piękna katastrofa" Jamie McGuire

Książka zaczyna się w momencie gdy główna bohaterka zostaje namówiona aby iść na nielegalne walki.
Abby tak się wciąga we walkę, że dociera na sam początek tłumu. Jest tak blisko, że pod koniec walki ochlapuje ją krew. Słynny Travis wygrywa walkę. Oczywiście w tym momencie zwraca uwagę na Abby. Oblaną krwią Abby z tak niewinnym spojrzeniem, za którym kryją się sekrety które od razu chce poznać. Travis jest przyjacielem chłopaka jej przyjaciółki. Brzmi skomplikowanie jednak to prosty zabieg aby połączyć ich losy. Travis postanawia się z nią zaprzyjaźnić.

"Nie wiedziałem, że się zagubiłem, dopóki mnie nie odnalazłaś. Nie zaznałem uczucia samotności aż do pierwszej nocy, którą spędziłem w łóżku bez ciebie. Jeśli coś mi się w życiu udało, to tylko dzięki tobie. Czekałem na ciebie, Gołąbku."

Abby oczywiście ma swoją mroczną przeszłość, którą nie chce się z nikim dzielić. Jednak poprzez pryzmat tego czego doświadczyła jest niechętnie nastawiona do Travisa. Chce się odciąć od przemocy, pijaństwa czy okrucieństwa. W młodości miała tylko ojca pijaka-hazardzistę za wszelką cenę chce się od niego odciąć. Jednak Travis jest nieugięty. Chce się tylko przyjaźnić więc Abby czuje się bezpiecznie. Zaczyna mu ufać, spędzać razem z nim czas. Jednak nie chce się przyznać nawet przed samą sobą, że zaczyna do niego coś czuć. Zapiera się rękami i nogami.

"-Akurat.Nie pozwolę, żeby odwoził cię do domu zupełnie obcy człowiek.A jeśli zacznie się do ciebie dobierać?
-Oby!Jest fajny!"

Polubiłam bohaterów tej książki. Owszem trochę mnie irytowało to jak Abby nie chciała zaakceptować uczucia jakie zrodziło się między nią, a Travisem. Jednak pomimo jej "ułomności" bardzo ją polubiłam. Nie była rozemocjonowaną, naiwną i głupiutką bohaterką. Promieniowała od niej siła- mimo przeszłości, przez którą mogła skończyć podobnie do ojca to trafiła na studia- więc trochę rozumiałam jej sceptycyzm w stosunku do Travisa.  Co do męskiej postaci- Travis Maddox- był wytrwały, taki zdecydowany czego chce. Owszem popełniał błędy ale myślę, że to poprzez przyzwyczajenia do trybu życia jaki dotychczas prowadził. Przeżył w dzieciństwie śmierć matki- która dała mu kilka rad. Kierował się nimi lecz przed Abby trochę szalał z innymi dziewczynami co dało mu opinię: "Łamacza serc". Lecz urzekł mnie tym co potrafił zrobić dla dziewczyny, na której mu zależy.

"-Abs?-zadrwił-Co to, trening fitnessu ?
-Lepsze to niż Gołąbek-odciełam się z równą dozą szyderstwa-Wkurzający ptak, który sra na chodniki."

Książka ta urzekła mnie na tyle abym przeczytała ją jednego wieczoru. Miała kilka wad pewnie, że tak jednak nie warto ich nawet wymieniać. Są to tylko moje indywidualne odczucia więc nie chce innym psuć przez nie przyjemność czytania. Każdy kto pokochał gatunek New Adult powinien sięgnąć po tę książkę aby się przekonać jak potoczyły się ich losy.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu: ALBATROS

piątek, 31 lipca 2015

"Ścieżka ocalenia" Ewa Seno

Każdy z nas popełnia błędy. Mniejsze czy większe ale jednak nikt nie jest nieomylny lub idealny. Najgorsze jest to, że zawsze są tego jakieś konsekwencje. Mogą dopaść cię nawet gdy się tego nie spodziewasz. Właśnie w takim momencie znajdujemy główną bohaterkę-Ninę-
gdy konsekwencje zaciskają się wokół całego jej życia.

"Czułam się jak układanka, w której brakowało zbyt wielu elementów. Z każdym dniem, z każdą nową decyzją traciłam kolejny, cenny dla mnie kawałek."

Nina zaszła w ciąże ze swoim największym wrogiem. Jej dziecko może doprowadzić do zawładnięcia przez zło wszechświatów. Rada postanawia zlikwidować Ninę jak i jej jeszcze nienarodzone dziecko. Czy im się to uda czy Nina pozwoli skrzywdzić niewinną istotę? Odda się dobrowolnie w ich ręce czy zdecyduje się chronić swe dziecko? Nikt jednak nie wie czy jej dziecko nie okaże się złem wcielonym. Jak zareaguje Nick? Będzie to dla niego takim ciosem, że nie wybaczy Ninie? Żeby znaleźć odpowiedzi na te pytania należy sięgnąć po książkę.

"Skoro rozum jasno widział brak jakichkolwiek szans na wspólną przyszłość, dlaczego serce tak uparcie czepiało się nadziei?"

Książka z pewnością jest ostrzeżeniem przed nieplanowaną ciążą. To mi się tak strasznie rzuciło w oczy. Mimo, że książka miała wiele wątków ten był jednym z głównych. Uczy nas odpowiedzialności za swoje czyny. Książka jest w pewnym sensie nieprzewidywalna. gdy myślimy, że zdarzy się tak,  zaskakuje nas swoimi dalszymi wydarzeniami.  Powoli odpowiada na zadane pytania i wątpliwości jakie mamy ale także każda strona rodzi nowe bardziej intrygujące. Aż w końcu książka nie wiadomo kiedy się kończy, pozostawiając po sobie milutkie uczucie. Szkoda tylko, że już się skończyła, że trzeba pożegnać się z bohaterami.

"Miłość to dar, nie kara. Bywa trudna, ale tylko głupcy rezygnują z niej, gdy pojawią się problemy."

Bardzo podobało mi się podzielenie narracji. Raz Nina raz Nick. Mogliśmy przeżywać dwa razy więcej przygód. Poznajemy ich punkty widzenia, ich uczucia. Przede wszystkim te zranione Nicka. Bardzo mu współczułam, nigdy nie chciałabym znaleźć się w Jego sytuacji. Tylko z odwróceniem ról oczywiście. ;)

"Czasem lepiej zaakceptować ból i smutek niż z nimi walczyć."

Każdy kto nie wierzy w Polskich autorów powinien sięgnąć po tę serie książek. Mile cię zaskoczy i może będziesz sięgał częściej po naszych pisarzy.

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu: Feeria Young!

środa, 15 lipca 2015

"Zakon Mimów" Samantha Shannon

Wiele poświęcenia wymaga rozpętanie rebelii. Przekonała się o tym główna bohaterka Paige. Ta droga, którą obrała dziewczyna pozostawia za sobą trupy, poświęcony czas, oraz wysiłek fizyczny
jak i psychiczny. Czy Paige będzie wstanie zdradzić swoich bliskich aby zmienić coś w skorumpowanym świecie jasnowidzów? Czy dziewczyna podoła swoim celom?

"Nadzieja to fundament rewolucji. Bez niej jesteśmy tylko prochem, który czeka, aż porwie go wiatr."

Przenosimy się do brutalnego świata, w którym Paige próbuje coś zmienić. Lecz nikt nie chce jej słuchać. Spoiwo zabrania o tym mówić, zabrania jej działać, reszta ekipy woli ignorować problem jak gdyby nigdy nie widzieli wynaturzonych stworzeń. Nigdzie nie ma Naczelnika aby mógł jej pomóc udowodnić, że mówi prawdę, że jeszcze nie zwariowała. Historia, w której intryga goni intrygę, a ludzie przed swoimi nosami mają tylko dobro własne oraz to ile mogą zarobić. 

"Odetnę sznurki marionetkom."

Książka opowiada o przeszkodach jakie mogą nam się wydawać nie do pokonania. Daje nam nadzieję, że jeżeli bardzo czegoś chcemy, jeżeli postaram się o to, jeżeli będziemy walczyć całym sobą możemy osiągnąć wszystko. Wystarczy chcieć. Wystarczy walczyć. I tak właśnie nasza Paige robi. Nie poddaję się mimo tego, że mogłaby stracić wiarę, mogłaby się poddać przerażona ogromem zła jaki wycieka od ludzi, jasnowidzów Reafitów. Jednak wierzy, że może jeszcze to naprawić, że zasługują na więcej niż to co dostali. 

"Nigdy nie można chcieć za bardzo. Właśnie w taki sposób oni nas uciszają- odrzekłam.- Powiedzieli nam, że mamy szczęście zginąć od NitKindu, a nie od stryczka. Mamy szczęście, że żyjemy, nawet jeśli nie jesteśmy wolni. Kazali nam przestać chcieć więcej, niż nam dali, ponieważ dali nam więcej, niż na to zasłużyliśmy."

Gdy czytamy książka pozwala nam wgłębić się w swój świat. Dokonuje tego stopniowo, powoli jednak gdy wchodzimy głębiej i głębiej to przepadamy. Zaciska na nas swe papierowe palce i nie chce wypuścić. A gdy zbliża się jej koniec karmi nas oczekiwaniami co do jej trzeciego wcielenia. 

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu: SINE QUA NON

poniedziałek, 22 czerwca 2015

"Co, jeśli.." Rebecca Donovan

Książka "Co jeśli" przedstawia nam świat, w którym nic nie jest idealne choćby wszyscy bardzo tego chcieli. Przedstawia nam walkę o własne JA. Walkę o swoje własne marzenia. "Co jeśli" zabierze nas ze sobą w pokręcony świat Nyelle, która z pozoru jest beztroska musi jednak zmagać się z problemami z jakimi ludzie nie spotykają się na co dzień. 

"Wyrzuty sumienia to przebiegłe bestie. Ranią głęboko, a kiedy rana już się zabliźnia, posypują ją solą."

Narracja prowadzona jest przez Cala łamacza serc. I gdy już pomyśleliście o jakimś Badboy'u to on jest całkowitym jego przeciwieństwem. Zrywa z dziewczynami ponieważ m.in nie umie rozmawiać na poważne tematy, nie chce się wiązać, boi się zranienia, a przede wszystkim myślę, że jest wciąż zakochany w dziewczynce z jego dzieciństwa. Następnie ucieka przed swoimi byłymi chowając się po kątach. Nie, nie oceniam ponieważ muszę mu przyznać, że trafiał na same "zwariowane/nawiedzone" dziewczyny. Gdy pewnego dnia wkracza do jego życia dziewczyna w stroju NINJA o tak błękitnych oczach jak dziewczyna z dzieciństwa Calowi zapalają się czerwone lampki w głowie. Książka zaczyna się właśnie w tym momencie i jej akcja nie daje się nam nudzić. Wciąż coś się dzieje. Wciąż nie możemy oderwać oczu od scen przed naszymi oczami, które ukazuje nam ta książka.

"Nawet jeśli się udaje, że nic się nie stało, wciąż jest to tak samo realne".

Cal to bohater, który charakterem nie do końca mi się spodobał. Pozwalał po prostu czemuś odejść (lub komuś). Dla mnie patent na osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu w obojętnie jakiej dziedzinie to pracowanie nad tym, poświęcanie czasu i włożenie w to wysiłku. Wciąż wydawało mi się, że on chce wszystko od zaraz. Nie chce podejmować ryzykownych działań bo się boi. Trwa w tym co ma tak jakby nie wiedział co ze sobą sensownego zrobić. Jednak pod koniec książki zreflektował się. Naprawił swoje błędy rozumiejąc, że czasem trzeba się narazić by coś mieć. Nyelle to bardzo szalona dziewczyna. Robiła wciąż i wciąż zaskakujące rzeczy. Nigdy nie była w spoczynku zawsze w ruchu. Działała, działała i jeszcze raz działała. Każdy dzień traktowała jakby był jej ostatnim. I to bardzo mi się podobało. Jednak wciąż ta tajemnica, którą utrzymywała i to, że Cal  nie robił nic aby dowiedzieć się co się stało irytowało mnie strasznie. Ja lubię mieć wszystko jasno wyłożone abym wiedziała na czym stoję. Oni działali odwrotnie do mojej zwykłej logiki. 

"Gwiazdy mogą ukoić twój ból, jeśli tylko im pozwolisz. A kiedy wzejdzie słońce, po nagromadzonych smutkach nie będzie śladu."

Książka całościowo wypada bardzo dobrze. Widać, że autorka musiała zaciągać wszelkie sznurki rozpoczęte na początku tak aby utworzyły spójną całość. Książka jest dla tych co uwielbiają czytywać New Adult. Wciągnięcie się od pierwszych stron i będziecie pytać siebie: Co naprawdę zdarzyło się, że ta dziewczyna jest teraz odwróconą wersją siebie? I czy w ogóle Nyelle to Nicole? 

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Feeria Young

czwartek, 18 czerwca 2015

"Ogień i woda" Victoria Scott

Jesteś skłonny do poświęceń dla drugiej osoby? Czy gdybyś był w stanie zdobyć lek dla swojej bliskiej osoby zrobiłbyś wszystko aby go zdobyć? Gdyby była taka możliwość wahałbyś się? Gdybyśmy żyli w świecie, w którym istnieje "Wściekły wyścig" wziąłbyś w nim udział aby już więcej nie widzieć jak człowiek odchodzi powoli męcząc się z każdym oddechem?

Tella mieszka na strasznym odludziu. Jej jedyna rozrywka to robienie głupich min w lustrze, czytanie  książek lub spędzanie wolnych chwil ze swoją rodziną. Ma starszego brata, który zachorował, a widok ten strasznie ją ubolewa. I może przeżyłaby swoje życie w takiej samej monotonii gdyby nie "Wściekły wyścig", a raczej jej magiczne urządzenie, które dziwnym trafem znalazło się na jej łóżku. Jest zachwycona. Jedyne elektryczne urządzenie jakie widziała od kilku lat. Jednak to nie jest MP-4, a mały komunikator z zarządcą wyścigu. Wyścigu, który każdy chce wygrać dla chorego członka rodziny. Rodzice nie chcą jej dopuścić do wystartowaniu w wyścigu. Wiedzą bowiem jak może się to skończyć. Jednak niepokorna Tella jedzie kilkaset kilometrów aby walczyć o lek dla brata. I właśnie wtedy zaczyna się śmiertelna "zabawa". Znajduje się w dżungli potem na pustyni. Sami musicie sprawdzić jak sobie radzi. 

Pewnie każdy z was może porównać tę książkę do "Igrzysk śmierci" ale według mnie jest to śmieszne ponieważ "Ogień i woda" to książka m.in. o wzięciu udziału w "konkursie", w którym może wygrać tylko jedna osoba jednak na tym podobieństwa się kończą. Osoba wygrywa lek na jakąkolwiek chorobę. Między etapami takimi jak te w pierwszej części czyli: Dżungla i Pustynia jest wytypowany najlepszy tudzież pierwszy który przybył do bazy "pomniejszymi" nagrodami. 

Tella to bohaterka, która bardzo przypomina mnie. Chodzi mi o to, że była taka swojska. Czasami zastanawiała się nad rzeczami, nad którymi ja również się zastanawiam, a są bardzo... Dziwne. Była bardzo dzielna mimo tego, że nigdy nie została wychowana aby żyć na pustyni lub dżungli. Nie lubi gdy ktoś nią rządzi, woli gdy ona przewodzi grupą. Nawet w stanie nacisku nie jest w stanie skrzywdzić niewinną osobę jednak gdybym była jej wrogiem miałabym na nią oko. Jest bardzo silna psychicznie. To mi się również u niej podobało. Pozytywna mimo wielu trudnych chwil, które mogły ją zniszczyć. Może nie ją ale jej pogodnego ducha. Chłopak Guy. który potem okazuje się jej sympatią (nie jest to spoiler można wywnioskować to z opisu z tyłu okładki) jest cudowny! Owszem nie mówi wiele, ale jest po prostu stworzony do takich zadań! I pokazuje przez czyny, że mu na Telli zależy. Aż piszczałam z zachwytu nad tą relacją. Bo niby nic ale jednak wciąż ją bronił, to jak się do niej przybliżał gdy wyczuwał niebezpieczeństwo, jak rozpalił ten ogień wtedy(trzeba przeczytać książkę, żeby wiedzieć o co chodzi ale ja od razu wiedziałam, że zrobił to z premedytacją!), jak wypatrywał wszelkich szczegółów w jej wyglądzie, czy aby nic jej nie jest? Prawdziwy facet twardziel. Zero pustych słów, tylko czyny. Choć słowa też były.. Tak trzeba przeczytać książkę żeby zrozumieć o czym bredzę i nad czy się zachwycam. 

Pozostaje wam tylko sięgnąć po tę książkę. by przeżyć przygodę jakich niewiele. Razem z Tellą przeżywamy dni, które mijają w mrocznych klimatach dżungli oraz parnych na pustyni. Wszystko tworzy się w brutalną całość wyścigu dzięki, któremu można uzdrowić ważną w naszym życiu osobę. 

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu IUVI

środa, 10 czerwca 2015

"Toxic" Rachel Van Dyken

Jaki masz sposób na to by zapomnieć? Pogrążyć się w błogiej
nieświadomości? Czy ktoś już wymyślił sposób na to aby wszystkie traumatyczne wydarzenia z naszych żyć włożyć do jednego worka i wyrzucić do kosza na śmieci? Nie? Czyli pozostaje nam trwać ze świadomością czynów jakie popełniliśmy i płacić wysoką cenę za naszą nieodpowiedzialność. 

"Problem z drugimi szansami sprowadza się do tego, że godzimy się na nie, zakładając, że przyniosą natychmiastową poprawę sytuacji, podczas gdy w dziewięciu na dziesięć przypadków najpierw wszystko musi się popsuć, żeby mogło być lepiej. Będzie bolało. Nie będzie łatwo, ale w końcu, jeśli wszystko się poukłada przekonasz się, że było warto."

Saylor poświęca cały swój czas na naukę gry na pianinie. Jest w tym perfekcjonistką jednak w jej muzyce brakuje uczuć. Gra tak jak powinna, gra z idealną postawą jednakże to na tyle jeżeli chodzi o przesączenie muzyki własnymi uczuciami. Gdy idzie na próbę słyszy jak ktoś gra. Ktoś każdą nutkę wypełnia swoją frustracją, złością, żalem. Wygrywa na fortepianie swoją historię. I myślę, że to najbardziej zaimponowało Saylor. Chłopiec, który jest bardzo bliski destrukcji. Jedna chwila zadecydowała o jego życiu. Za którą poniósł bardzo surową karę. Nie pozwala mu zapomnieć, musi patrzeć na to co przez niego się stało. Czuje, że powoli wyczerpuje swoje siły. 

"Zabawne, prawda? Ludzie utrzymują, że wiedzą, czym jest miłość, a jednak kiedy mają szansę to udowodnić, wycofują się i tchórzą.[..] Ludzie rzadko myślą to co mówią.  Dla mnie "przepraszam" to kolejne słowo, którego nadużywaj-podobnie jak "kocham". "Kocham lody","kocham naleśniki", "kocham kolor niebieski"-gówno prawda. Bo kiedy ja mówiłem "kocham" to znaczy, że wykrwawiłem się dla ciebie. Kiedy mówię słowo "miłość" powołuję je do życia. Uskrzydlam swoją duszę-łączę ją z twoją."

Bardzo polubiłam głównych bohaterów, mogłam poznać ich bliżej dzięki temu iż rozdziały są prowadzone przez Saylor oraz Gaba. Nie odczułam irytacji jak to zawsze bywa w takich powieściach. Nie było niezdecydowania, uciekania czy mdłości pod wpływem za dużej ilości słodkości w ich związku. Było elektryzująco, intrygująco i przyciągająco. Gabe bardzo utkwił mi w pamięć. Jego determinacja robiła na mnie wielkie wrażenie. Zdolność do poświęceń dla miłości. To, że nie zauważał jak wielką miał siłę by wytrzymać, to jak próbował oddzielać swoje osobowości by wytrwać. Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Był o wiele lepszy niż te dupki, za którymi dziewczyny biegają. Jednak trzymał to wszystko głęboko w sobie. Saylor bardzo dobrze trafiła. Jak Jego mur się walił. Ale pomagała mu, była przy nim, wspierała. On też bardzo dobrze trafił. To po prostu para idealnie do siebie dopasowana. 

"To miłość i śmierć, jako jedyne na świecie, potrafią zmienić nasze życie i przeznaczenie. Napędzają nas albo paraliżuję. Jednak ostateczny wybór zawsze należy do nas."

Książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Przeczytałam ją w jeden wieczór. Jest to powieść, która wzbudzi w nas emocje. Rozpoczynając od niepokoju, mgiełki tajemnicy. Pytamy co się stało temu kolesiowi, że jest w takiej rozsypce? Zaczyna nas intrygować. Później dopingujemy parze, która tworzy się na naszych oczach, a na koniec otula nam serce kokonem wtem jest nam tak tam ciepło. A więc polecam ją każdemu kto lubi gatunek New Adult. Ta książka wpasuje się idealnie. :) 

Serdecznie dziękuję wydawnictwu FEERIA YOUNG za egzemplarz do recenzji. :) 
Książkę można zakupić: http://www.empik.com/toxic-dyken-rachel-van,p1106687117,ksiazka-p

niedziela, 7 czerwca 2015

"Starter" Lisa Price

Co byś zrobił gdybyś stracił wszystko przez krótki okres czasu? Rodzinę. Dom. Zwyczajne życie? Czy załamałbyś się i stoczył razem z ludźmi, którzy robią złe rzeczy tylko dlatego, że nie mają nic do stracenia? Jednak dziewczyna ta ma powód by utrzymywać się przy życiu. Ma młodszego braciszka, dla którego zrobiłaby wszystko. Zazwyczaj wystarczy jedna osoba byśmy wzięli się w garść i pruli na przód mimo, że nad naszymi głowami wali się świat. 

"Miał oblicze zawieszonego w przestrzeni astronauty, który zerwał się z uwięzi i zdawał sobie sprawę, że jedyną jego szansą jest uchwycenie liny, bo inaczej odpłynie na zawsze w kosmiczną czerń. Znałam to uczucie wszechogarniającej paniki, której czas się dłuży, a sekundy zmieniają się w lata, i ten głęboki ból, jaki się odczuwa, będąc zranionym nie przez jedną osobę, lecz przez wiele, przez cały gang, który wtargnął w twoje najbliższe sąsiedztwo i zagroził całej społeczności, tak że zwątpiłeś w porządek świata. I w ostatniej chwili, gdy wyciągasz rękę po linę ratunkową i masz palce o centymetry od niej, myślisz, czy jeżeli przeżyjesz, zdołasz naprawić, co zostało zerwane, żeby móc powiedzieć "tak", chcę znowu być częścią tego świata."

Callie- główna bohaterka- idzie do banku ciał. Nie ma innego wyjścia ponieważ jej braciszek poważnie zachorował. Idzie tam tylko dlatego, że brutalne życie na ulicy ją do tego popchnęło. Zostawia Tylera pod opieką Jej najlepszego przyjaciela Michaela. Lecz nic nie idzie po jej myśli. Wydawało jej się, że odbębni wynajem ciała i będzie miała dzięki temu pieniądze, za które będzie mogła pomóc swojemu braciszkowi oraz kupi im dom. Pierwsze dwa wynajmy idą jak z płatka problemy zaczynają się przy trzecim. Trafia na Enderkę, która ma zamiar walczyć z systemem, który ma zostać wprowadzony. 

"Nie mam broni. Tata mocno by się zdenerwował. Ale o niczym się nie dowie. Jest w grobie."

Sam pomysł na książkę jest świetny. Trochę brutalny. Zaburza porządek jaki jest na naszej Ziemi. Rodzimy się, przeżywamy najlepsze lata by potem wspominać je na starość. Później zaś nadchodzi kres naszego żywota. I tak ma być, tak jest. Jednak w książce znaleźli sposób aby śmierci uniknąć. Nie obchodzi ich to jak bardzo jest to nie fair w stosunku dla młodzieży. Obchodzi ich własne dobro. Książka skojarzyła mi się z "Intruzem" jednak oglądałam tylko film więc nie wypowiem się w stosunku co do ich podobieństw. 

"Cały ten czas zadręczałam się, że jestem oszustką, prostaczką udającą księżniczkę, a tymczasem książę też był przebierańcem. Od początku do końca jedynie fantomem. W moim świecie nic nie było tym, na co wyglądało. Zastanawiam się, czy jeszcze kiedykolwiek będę w stanie komukolwiek zaufać."

Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, Fabułę miała dość równomiernie rozplanowaną, a więc nie można był się przy niej nudzić. Callie nie użalała się nad sobą, wciąż działa, parła na przód mimo, że życie wciąż i wciąż rzucało jej kłody pod nogi. Nie pamiętam aby był moment żeby mnie jakoś specjalnie zirytowała. W książce znalazł się wątek miłosny to oczywiste. Pojawił się trójkąt jednakże nie tak intensywny ponieważ autorka wątek miłosny zepchnęła na pomniejszy wątek. W sumie to jeden z chłopców Blake był zbyt idealny, znaczy się wątpię aby taki chłopiec istniał. Wciąż robił coś takiego co byłoby idealne. Reszta bohaterów była według mnie bez zarzutu. Jedynie pisarka mogła bardziej ich dopracować. 

Książka dla fanów dystopii. Jest tam wszystko czego szukacie. Brutalny świat, w którym znajduje się Callie daje w kość. A więc nie ma na co czekać. Łapcie za książkę i czytajcie. :)

Serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros za egzemplarz.:) 

poniedziałek, 18 maja 2015

"Dziewczyna ognia i cierni" Rae Carson /Rozwiązanie konkursu!

Czy każdy z nas zdaje sobie sprawę jakiego rodzaju ciężarem jest noszenie na swoich barkach odpowiedzialności za dzieje ludzkie? Co przeżywa człowiek obarczoną misją, która nie jest mu znana. Co czuje wybraniec Boga? Dzięki właśnie oto tej książce wdrążamy się w życie Elisy, dla której te pytania to żadna nowość.

"Piękno nocnego nieba dodaje mi, co dziwne, otuchy. Ono nigdy się nie zmienia. Niewrażliwe na toczone na tym świecie wojny. Można na nim polegać. Dźwigam się na nogi i biegnę dalej."

Lucero-Elisa de Riqueza urodziła się z kamieniem w brzuchu. I jest to nadzwyczajna rzecz tym bardziej, że to Boski kamień świadczący o tym, że właśnie Ona będzie szła przez życie aby wypełniać misję wyznaczoną przez Boga. I nie myślcie sobie, że to typowo religijna książka o nawracaniu ludzi do wiary w Boga. Ta książka jest o dziewczynie, która jest zagubiona w swoim życiu. Wie, że ma cel jednak nie dorosła do tego. Wciąż w cieniu swej siostry- następczyni tronu. W wieku 16 lat ma wyjść za mąż za króla Joya d'Arena -Alejandra- którego nigdy w życiu nie widziała. W duchu ma nadzieję, że jest brzydki ponieważ sama jest otyła i nie wierzy, że ma jakąkolwiek iskierkę urody w sobie. Książka jest podzielona na 3 części. Przyznam szczerzę, że w pierwszej troszkę powiewało nudą jednakże pozostałe 2 części wszystko nadrobiły.

"Lęk już od dłuższego czasu jest moim stałym towarzyszem. Cóż znaczy jedno ostrzeżenie więcej? To tylko słowa szaleńca, nieszkodliwe i ulotne jak błędny ognik."

Elisa jako bohaterka na samym początku niesamowicie mnie irytowała. Była sprzeczna z tym w co ja wierzę i co ja w takich sytuacjach bym zrobiła, była sprzeczna z moją prostą logiką. Była otyła, chciała schudnąć jednak obżerała się niesamowicie z myślami: "i tak jestem gruba więc wezmę jeszcze jeden kawałek ciasta" lub w sytuacjach gdy było jej smutno, źle czy po prostu się nudziła. Z całym uszanowaniem ale ja tego po prostu nie rozumiem. To jest bezsensu. Moje logiczne myślenie woła: "Error, Error!". Jednak w 2 części wszystko to się zmienia. I bohaterka przez to co musiała przejść niesamowicie się zmienia, a przede wszystkim dorośleje. Zmienia jej się punkt widzenia, czuje się pewniejsza swego, staje w obliczu wielu wyzwań i właśnie dzięki temu zmienia się w bohaterkę, którą bardzo polubiłam. Kolejną bohaterką jaka przypadła mi do gustu to Cosme. Była bardzo zaradna życiowo. Zawsze wiedziała co zrobić i wiedziała jak to robić. Mam nadzieję, że będzie więcej jej w 2 części. Poza tym mam jeszcze małe zastrzeżenie, że nie zżyłam się z resztą bohaterów tak aby było mi smutno gdyby im się coś stało. I właśnie to troszkę mnie rozczarowało.

"Czyż to nie jest tak, że Bóg wybiera tych, którzy na tym świecie ból znoszą i dla nich przeznacza miejsce w raju? W cierpieniu dopiero rozumiemy, jak potrzebna nam jest sprawiedliwa prawica Boga. I nasze potrzeby duchowe stają się ważniejsze od fizycznych."

Książka spodoba się miłośnikom wrażeń i czasów, które przeminęły bezpowrotnie. Gdzie każdy walczył na miecze, a nie na przyciski. Spodoba się tym, którzy lubią historię o strategiach wojennych, dorastaniu, przyjaźni czy pokonywaniu swych wewnętrznych barier jakie sami sobie stawiamy.

Serdecznie dziękuję za egzemplarz wydawnictwu:
http://www.wydawnictwoalbatros.com/
______________________________________________________________
KONKURS WYGRAŁA: MaDa Stilinska. Gratuluję! Książki zostaną wysłane w ciągu 3 dni. :)

piątek, 1 maja 2015

"Ród. Wiedźmy z Savannah" J. D Horn

Jak byś się czuł wykluczony z rodziny? Uważany za "rozczarowanie"? Spisany na straty? Tylko dlatego, że się taki urodziłeś? Uwierzyłbyś swojej rodzinie, że nie powinieneś się urodzić? Czy wiesz jakie to uczucie zostać odtrąconym od rodziny? 

"Kłamstwo jest całkiem proste. To prawda jest taka skomplikowana. Jest jak cebula, zawsze znajdziesz kolejną warstwę, jeśli będziesz obierać dalej."

Na pewno odpowiedź na te wszystkie pytana zna Mercy Taylor. Urodziła się bez magicznego daru- uśmiercając przy tym swoją matkę. Urodziła się po jej bliźniaczej siostrze Maisie, która mocą tryskała. Urodziła się słaba i mała. I właśnie przez to połowa jej rodziny od dzieciństwa źle ją traktowała. Jednak gdy wkraczamy do jej życia ma już 21 lat.  Mercy postanawia podjąć drastyczną decyzję związaną ze związkami. Wybiera się do Matki Jilo aby ta stworzyła dla niej napój miłosny. Aby zakochała się w swoim przyjacielu. Przerażona tym, że coraz mocniej odczuwa przyciąganie do chłopaka swojej siostry. Chcę to wszystko wymazać i dlatego podejmuje desperackie czyny idąc do wroga własnej rodziny. I właśnie od tego momentu jej przygody się zaczynają. 

Książka z początku troszkę mnie nudziła przez tą narrację głównej bohaterki. Ponieważ zachowywała się jak 16-latka. Jednak pod koniec książki już wiedziałam dlaczego autorka postanowiła trochę postarzeć swoją bohaterkę. Czym dalej wgłębiałam się w  zakamarki tej historii tym  szybciej chciałam poznać jak dalej potoczą się jej losy. Główni bohaterowie byli dobrze skonstruowani nie wydawali się papierowi. Można było się do nich przyzwyczaić. Najbardziej polubiłam właśnie jej przyjaciela- Petera- i to, że miał dwukolorowe oczy. Każdy z nas popełnia błędy i według mnie zasługuję na wybaczenie ze strony Mercy. Jej siostry bliźniczki po prostu nie znoszę. Nic już więcej nie mogę zdradzać z bohaterów bo nie będzie zaskoczenia. W sumie to mogło się pewne rzeczy przewidzieć ale to nie przeszkadzało w odbiorze książki. 

A więc każdy kto lubi historie z dreszczykiem i mrocznym klimatem niech szybko sięga po książkę "Wiedźmy z Savannah". Wiele pożytecznego można wyciągnąć z tej książki, a przede wszystkim, że każdy łabędź w końcu staje się piękny. Albo, że zazdrość nigdy nie popłaca i tylko dodaje problemów. Lub, że można tak naprawdę zaufać tylko sobie bo każdy może cię zdradzić.

Bardzo dziękuję za egzemplarz wydawnictwu: 
http://wydawnictwofeeria.pl/pl/

środa, 29 kwietnia 2015

KONKURS. ROZDAWAJKA. DO WYGRANIA KSIĄŻKI.

Hej! Ostatnio zauważyłam, że was zaniedbuje, a więc postanowiłam ogłosić konkurs :)

ZASADY i INFORMACJE:
DO WYGRANIA
  • Konkurs będzie trwał do 15 maja 2015 roku a 2 dni później zostaną ogłoszone wyniki.
  • Każdy kto bierze udział w konkursie musi mieszkać na terenie Polski.
  • Każdy kto bierze udział musi posiadać konto Google lub bloga.
  • Każdy kto chce wziąć udział w konkursie musi mnie obserwować :)
  • Każdy kto bierze udział może udostępnić zdjęcie promujące konkurs będzie mi bardzo miło lub udostępnić na swoim profilu Google :)
  • Każdy kto chce wziąć udział w konkursie musi wyrazić na to zgodę: Zgadam się! + czyli zgadza się też na wszystkie warunki tutaj zawarte. Następnie piszę: Biorę udział! I adres e-mail abym wiedziała jak się z nim skontaktować. Oraz nazwę 2 książek, które chce przygarnąć.
  • Każdy kto chce wziąć udział może wybrać dwie książki ze stosiku, jednak jeżeli chce jedną to nic się nie stanie. :) Tylko trzeba o tym napisać :)
  • Gdy osoba która wygra i nie prześle mi swojego adresu wciągu 7 dni nagroda przepada :/
To na tyle z zasad :) Mam nadzieję, że konkurs się spodoba. Życzę każdemu szczęścia! :)


środa, 22 kwietnia 2015

Historia wewnętrzna. Jelito – najbardziej fascynujący organ naszego ciała. Giulia Enders

 Gdy sięgałam po tę książkę na pewno nie spodziewałam się tego co w niej zastanę.  Książka, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Na co dzień nie myślimy o naszych jelitach, o tym co dzieje się w naszym wnętrzu.Jaką drogę pokonuje kęs naszej porannej kanapki niechlubnie zrobionej w pośpiechu przed wyjściem do pracy czy szkoły. Nie zastanawiamy się (a najczęściej nie mamy o tym pojęcia!) jak wiele mięśni, ścięgien, komórek, narządów wysila się i dzielnie pręży by wykonać niebywale ważną pracę. Jakie kryjemy w sobie idealnie zgrane mechanizmy. A to wszystko po to by pokarm który spożywamy został dokładnie rozdrobniony, rozłożony na części, strawiony i wchłonięty a na końcu usunięty z organizmu w postaci kału.


Książka opowiada o tej niesamowicie istotnej i ciekawej drodze przez nasz układ pokarmowy. Niedoceniane nasze "wnętrze" odpowiedzialne jest za niebywale wiele naszych dolegliwości. Wielu z nas narzeka na okresy wyczerpania, osłabienia odporności, niezidentyfikowane alergie, bóle głowy, kłopoty z cerą. A to wszystko za sprawą naszych jelit! Autorka książki, przybliża nam w zrozumiały i zabawny sposób fizjologię naszego układu pokarmowego oraz jego niewątpliwą ważność.


W żadnym wypadku nie jest to coś w rodzaju "nudnego" podręcznika od biologii.To książka, która
ukazuje nam to co codziennie odbywa się w wnętrzu nas samych. Można nazwać ją poradnikiem o zdrowym trybie życia i odżywiania, budowie naszego ciała. Podpowiada jak zadbać o odpowiednią florę bakteryjną w jelitach, pozbyć się zaparć czy zgagi. Przedstawia rodzaje pasożytów, chorób oraz jak w razie nich postępować.Książce towarzyszą liczne anegdoty np. opowiadające o ważnej roli "puszczania bąków" Oraz rysunki autorki przedstawiają min.idealną pozycję wypróżniania się! Jeżeli chcecie miło spędzić czas na książce z humorem a przy okazji zgłębić waszą wiedzę to szczerze polecam.Ta książka to połączenie przyjemnego z pożytecznym.

 Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu:

"Biorąc oddech" Rebecca Donovan

Poczucie winy. Odczuwamy je gdy wiemy, że coś złego przeskrobaliśmy. Czasami może być ledwo zauważalne, a czasami tak ogromne, że przygniata nas swoim ciężarem tak, że nie możemy wstać. Nie możemy o niczym innym myśleć. I właśnie wtedy pojawia się na horyzoncie przebaczenie. Którego tak właśnie potrzebujemy w naszym życiu. Aby zmazać z nas winy i żyć dalej.

"Każdy mój oddech zawdzięczam tobie(...)
-Nawet gdy nie było cię przy mnie,by mnie ocalić,byłeś moim powodem,by oddychać."

Właśnie te dwa uczucia dominują w 3 części serii "Oddechy". Emma jest duszona poczuciem winy. Nie może sobie poradzić ze swoimi problemami. Wpada w kłopoty. Zaczyna pić, imprezować. Zagłębiać się w ciemne strony życia balangowiczów. Znajduje chłopaka, który nie jest Evanem. Jednak zamiast głębszych relacji łączy ich tylko gorący seks. I książka nie mogłaby wyjść z pod pióra Pani Donovan gdyby nie było w niej tragedii. Emma z  powodów (których to nie będę zdradzać) musi jechać do swojego miasteczka. To co dzieje się później sami musicie sprawdzić.

„Nie możesz dusić w sobie emocji, Emmo. Płacz. Krzycz, jeśli musisz, ale nie pozwól, by cię to zniszczyło. Chcę, żebyś wreszcie uwierzyła w swoją siłę.”

Według mnie za dużo jest cierpienia w tej książce. Tak mi było strasznie żal Emmy. Co chwile coś musiało się stać. Zawsze coś musiało sprawić, że wpadała w coraz to głębszy dół. I to, że obwiniała siebie za wszystko i tak bardzo się nienawidziła wcale jej nie pomagało. Jednakże trzeba jej przyznać to, że wzięła się za siebie. Postanowiła, że koniec z tym paplaniem się w smutkach. Pragnęła przebaczenia. Zapomnienia. I właśnie w tym momencie chciałam jej przybić piątkę. W kolejnej części "Oddechów" nic nie zmienia się pod względem kreacji bohaterów. Wszyscy są piękni, idealni i wyróżniają się spośród tłumu. Nie ma tam szarych, normalnych ludzi. Jednak już zostawię to w spokoju bo zazwyczaj autorzy przesadzają albo w jedną albo w drugą stronę.

"Nie lubiłam tego niepokoju, który nie pozwalał mi zasnąć. Tych myśli, które wciskały się do mojej głowy, gdy pragnęłam tylko nie myśleć o niczym. To nie koszmary, lecz szepty nawiedzały mnie w ciemności, nie dawały mi spokoju, osaczały mnie. Nie pozwalały zapomnieć."

Książka była jedną z lepszych części z trylogii "Oddechy" jednakże nie przebiła swojej pierwszej części, która jak dla mnie była fenomenalna. Książka ta ma w sobie i plusy i minusy ale trzeba jej przyznać, że całościowo wygląda to naprawdę dobrze. Tylko za dużo smutków. Popadałam w depresje jednakże Pani Rebecca wprowadziła do trylogii bardzo pozytywne postacie takie jak; Sara czy w 3 części przyjaciele Emmy bądź Evana co książkę rozświetliło. Polecam każdemu kto lubi czytać o problemach większej wagi niż te co spotykamy na co dzień, o wielkiej przyjaźni jak i miłości.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu:
Wydawnictwo Feeria